Igrzyska Olimpijskie, polscy sportowcy na igrzyskach
   
Blog > Komentarze do wpisu

Sikora jest w polskim sporcie wyjątkowy

Po medalu Justyny Jakub Ciastoń, specjalny wysłannik Sport.pl. wieszczy... czytaj na jego blogu S&V

Panie Tomku, trzymamy kciuki!

Tomasz Sikora

Dość pisania o jedzeniu, namiotach, lodowiskach i innych pierdołach. Czas na wpis od serca.

Dziś o 22.20 zaczyna się bieg na 20 km z udziałem Tomasza Sikory, mojego ulubionego sportowca.

Tomasz Sikora jest w polskim sporcie wyjątkowy z kilku powodów. Po pierwsze, jest niesamowicie skromny. Posłuchajcie piłkarzy Ekstraklasy, posłuchajcie tych wszystkich Maciejów Iwańskich i innych wielkich gwiazdorów z ligi za pięć złotych. Posłuchajcie aroganckiego Roberta Kubicy, posłuchajcie przemądrzałej (czasem) Agnieszki Radwańskiej, a potem posłuchajcie sobie, jak Tomasz Sikora mówi, że nie przyjechał na igrzyska, żeby zajmować 18. miejsca. Jak z szacunkiem mówi o Bjoerndalenie, Svendsenie. Jak mówi, że na 20 km kluczowe będzie strzelanie, i że postara się pobiec jak najlepiej, ale medalu nie obieca. Zresztą, nie da się tego opisać. Kto słuchał kiedyś pana Tomka, wie o czym mówię.

Po drugie, Tomasz Sikora jest sportowcem wyjątkowo ambitnym. Przyjechał do Vancouver po złoty medal. Choć nikt tego głośno nie mówi, to wszyscy o tym doskonale wiedzą. I jeśli patrzeć na wyniki jego ostatniego biegu na 12,5 km, to rzeczywiście przygotowany jest do igrzysk perfekcyjnie. Pamiętam jak po MŚ w Peyongchang, Sikora nie potrafił pogodzić się z porażką, że nie zdobył żadnego medalu. Był zły, smutny, przygnębiony. To człowiek, który nigdy nie powie, że ósme miejsce jest dobre. Możecie być tego pewni.

Po trzeci przeczytaj na blogu S&V Jakuba Ciastonia

czwartek, 18 lutego 2010, bartosz.raj

Polecane wpisy

Komentarze
2010/02/18 18:23:02
Kłopot w tym, że gdy widzę coś autorstwa p. Jakuba Ciastonia to nabieram zaraz do tego tęgiej niechęci. I nie jest ważne, czy to akurat Sikora czy też wyścigi w workach czy pismo w sprawie kupna pierza... a jak jescze doda, że Sikora kogoś upokorzył, bo przybiegł za nim o 20 miejsc (znaczy się Sikora przybiegł poźniej) to mi się pogrzebacz prostuje w popielniku!!....
-
2010/02/18 22:04:28
1. Kubica nie jest arogancki .
nie można mylic rzeczowości i braku podlizywania się dziennikarzom i fanom z arogancją .
Kubica to sam konkret. I nie ściemnia.

2. Nie podoba mi się to powszechne dęcie w surmy narodowe, nadmuchiwanie wielkiego balonu nadziei , podbijanie narodowego bębenka i co tam jeszcze ,
czym dziennikarze zajmują się ze szczególnym zacięciem

Mimo mojej wielkiej sympatii dla Tomka Sikory nie rozumiem zachwytów nad jego ostatnim biegiem (awans o 11 miejsc).
Dużo większego wyczynu dokonał np. Austriak Dominik Landertinger , który po tym feralnym biegu 10 km startując z 34. miejsca
awansował na miejsce ... 14.

Czyli awansował o 20 miejsc !

W tym biegu również inni sporo nadrobili :

- zwycięski rywal Sikory z Turynu - Niemiec Greis - aż 16 miejsc
(z 21. na 5. - to jest coś!)
- o 12 miejsc awansował Ukrainiec Siedniew : z miejsca 22. na 10.

a o 10 miejsc awansowali :

- Austriak Sumann - z 12. na 2.miejsce
- Niemiec Birnbacher - z 23. na 13. miejsce
- Rosjanin Szypulin - z 30 na 20. miejsce
- no i mistrz Bjoerndalen z 17. na 7. miejsce
.... więc ... ?

3. @ko_menta_tors - jak ci się nie podoba to, co pisze gospodarz tego bloga -
to po kiego tu zaglądasz ?! nie dość , że gość z ciebie nad wyraz niegrzeczny ,
to i nic ciekawego tu nie wnosisz
No więc nie fatyguj już siebie i innych, szkoda czasu
-
2010/02/18 22:17:18
oczywiście podpisuję się też pod wszystkim tym, co dobrego napisałeś tu o Tomaszu Sikorze.
To prawda - jego wielkie serce do sportu, pokora , pracowitość i zdolność do wyrzeczeń wręcz wymaga nagrody !, jakiegoś ukoronowania jego zalet i ogromu pracy.

W sporcie los NIE BYWA sprawiedliwy - wręcz przeciwnie - bywa nieobliczalny , ale Tomasz Sikora już i tak się zapisał na kartach jego historii .
-
2010/02/19 18:00:55
Zapisał się , ale czy na tyle silnie, na ile mógł i na ile by chciał?
Krótki artykuł o Tomku:
tylnymidrzwiami.blox.pl/2010/02/Czy-Mistrzowie-pudluja.html